bg
powaga
Strona główna
O firmie ...
Produkty
Kontakt ...
O mnie ...
 
po godz.
Podróże
n_pp
 
 

Grzegorz Sowa wita

na swej stronie domowej

Dwa słowa o sobie

Urodziłem się w Krakowie, tu też do tej pory mieszkam i w najbliższych planach nie zamierzam się z niego wyprowadzać.
Pierwszą szkołą którą skończyłem była sto czterdziesta trzecia podstawówka im. Anieli Krzywoń (bohaterki Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich). Imie nadal pozostało, ale przynajmniej zdjęli portret i napis - wszystko kute w żelazie. W podstawówce po drodze były wojewódzkie zawody matematyczne i fizyczne w 7-ej i 8-ej klasie - dość dodać, że do Liceum zdawałem tylko język polski i to tylko dlatego, że szkoła (XI LO) nie dawała pełnego zwolnienia, jak inne licea. Po dwóch latach wyniosłem się jednak z niego do V LO wówczas pod wodzą dyrektora Stefanowa. Tam też w 1990 roku zdałem maturę (można sprawdzić na liście absolwentów). To Liceum wspominam najmilej z całej mojej edukacji - luz z wymaganiami.

Mensa

W 1994 zdałem pomyślnie testy uprawniające mnie do członkostwa w Stowarzyszeniu Mensa. W okresie 1998-2000 spotkał mnie niemały zaszczyt: członkowie Mensy Polskiej obdarzyli mnie tak wielkim zaufaniem, że powierzyli pieczę nad Skarbcem Stowarzyszenia.

Dla tych, którzy nie spotkali się jeszcze z tym stowarzyszeniem wyjaśniam: "Mensa jest międzynarodowym stowarzyszeniem, w którym jedynym kryterium przyjęcia jest uzyskanie w standardowych testach IQ wyniku kwalifikującego do górnych dwóch procent populacji.". Do tego cytatu chyba nic nie trzeba dodawać, a po więcej informacji odsyłam na oficjalną stronę Mensy Polskiej lub Międzynarodowej

Wyższa Szkoła Zarządzania

Aby poza praktyczna wiedzą poszerzyć też warstwę teoretyczną studiuję w prywatnej Wyższej Szkole Zarządzania w Krakowie.

Turystyka

w każdej postaci, między innymi:

Wędrówki górskie.

Z racji miejsca zamieszkania ( Stołeczne Królewskie Miasto Kraków ) ten rodzaj wędrowania preferuję. Ostatnio szczególnie Tatry, choć coraz gorzej się po nich chodzi. Ceprostrady zawsze pełne, a głębiej nie da się wejść nie korzystając z żadnej. Najlepiej wypada przy tym Dolina Chochołowska - zwłaszcza po ostatnim wydłużeniu drogi koniecznej do przejścia. Jedyne wyjście to zapakować plecak na tydzień i przez ten czas nie wychodzić z "Parku" nocując w schroniskach. Takie odcięcie od cywilizacji jest naprawdę cudowne!

Narciarstwo (zjazdowe)

Właściwie nic dodać, nic ująć. Chętnie pojeździłbym w Alpach (hm... może się w końcu wybiorę), ale od lat zadawalam się Szczyrkiem (tyle że wyłącznie w tygodniu i poza tzw. sezonem) i znacznie słabszą jakościowo z punktu widzenia nart ale znacznie lepszą z punktu widzenia noclegów (i cen :)) Białką Tatrzańską.

Samochodowa turystyka średniego zasięgu.

Głównie w wakacje. Bo wakacje są od tego, aby szaleć na całego. W wakacje roku 1997 i 1998 zwiedzałem Skandynawię. Zaś w 2001 roku wraz z żoną zbieraliśmy materiały do pisanego przez nią przewodnika po Norwegii.

Poniżej znajdują się odnośniki do stron poświęconych Skandynawii. A jest co oglądać! Trzy wyjazdy zaowocowały ponad tysiącem slajdów (do tego dodać należy kilkaset zdjęć). Oczywiście nie prezentujemy ich wszystkich, lecz w miarę wolnego czasu staramy się dodawać nowe strony.

O Skandynawii czytaj na stronach:


Kontakt

Uwagi można nadsyłać na moj adres.


Copyright 1998-2003 Grzegorz Sowa
Ostatnio zmodyfikowany: 2003.12.17

Wykorzystywanie adresów e-mail z niniejszego serwisu w celach marketingowych ZABRONIONE!


Copyright 1999-2004 Grzegorz Sowa
Ostatnia modyfikacja: 1 stycznia 2004 roku

Wykorzystywanie adresów e-mail z niniejszego serwisu w celach marketingowych ZABRONIONE!
(dotyczy całej domeny wirtual.com.pl)